-Ech...dzieci...są naprawdę pełne energii...-powiedziałam widząc jak Mara podbiega do Lai. Pies tylko kiwanoł głową. -Wiesz...nie chciałam być nie miła...no wiesz...chciałam tylko ofiarować pomoc... <Coda ?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz